Specjalny pociąg mógł być mobilnym zapleczem sztabowym, ale na czas postoju wymagał ochrony. Długi żelbetowy tunel pozwalał ukryć skład i ograniczyć skutki bombardowania.
Takie obiekty musiały mieć odpowiednią skrajnię, wentylację i zaplecze techniczne, a jednocześnie być włączone w sieć kolejową. To zupełnie inna logika niż w małym schronie piechoty.
Konewka i Stępina są najlepszymi przykładami dla turysty. Porównanie obu miejsc pokazuje, jak podobne założenie można było realizować w różnych warunkach terenowych.